Pierwszy post na blogu to zawsze… dylemat 🙂 Przynajmniej dla mnie.
Zaczynać od przedstawienia siebie i swojego pomysłu na bloga, czy może nikogo to nie interesuje?
A może jechać z grubej  rury – konkretami?

Ja chyba wybiorę tę pierwszą opcję 🙂

Po co ten blog? Bo potrzebuję miejsca, by podzielić się swoimi przemyśleniami dotyczącymi wszystkiego, co związane z psami. Bo chcę konstruktywnie podyskutować i wymienić poglądy. Bo może komuś moja pisanina się do czegoś przyda?

No i powstał, a właściwie zaczął powstawać.

Uczciwie byłoby napisać kilka słów o psach w moim domu – żeby nie byc gołosłowną, najpierw zdjęcie.

Mieszkają ze nami (ze mną i TŻtem) 3 berneńczyki: Bohun- w tym momencie 4 lata (pierwszy od prawej), Zuzia- 3,5 roku (w środku) i Bromba- 11 miesięcy (po lewej). Rude i zakurtczone w środku to nie berneńczyk, a ich pani 😉

Psy w mojej rodzinie były zawsze – owczarek niemiecki, jamnikowate coś 😉 czarny terier rosyjski (pierwszy tak naprawdę mój pies), aż w końcu wybór padł na berneńczyka. Wybór nieprzypadkowy, i jak się okazało bardzo trafny – zakochaliśmy się w tych psach na zabój. Najpierw przyjechał Bohun, później – Zuzia, a rok temu została w naszym domu Bromba – dzieciak z naszego pierwszego miotu.

Żyjemy sobie w 5 spokojnie w małej, nadnarwiańskiej wsi 30km od Białegostoku, chodzimy na długie spacery i ogólnie nas często nosi – a to na wystawę, a to w góry. Mamy duży ogród, ale nasze psy mieszkają razem z nami w domu, wylegując się na kanapie. Myślę, że są z nami szczęśliwe 😉

Jak na pierwszego posta to chyba wystarczająco, myślę, że wiele wyjdzie “w praniu” 🙂 W każdym razie mam nadzieję, że ten blog będzie fajnym miejscem sieciowych kontaktów psiolubów 🙂

Komentarze