Od jakiegoś czasu myślę już o tym poście, ale dopiero teraz zdecydowałam się go napisać. Dlaczego? Bo uważam, że 3 miesiace to dobry czas na opinię o karmie 🙂 Jak sam tytuł wskazuje – dziś o Carnilove 🙂

 

 

Na poczatek kilka faktów:

-Carnilove to karma produkowana przez Brit Petfood.
-kupić ją możemy w sklepach internetowych (ja zaopatruję się przez klub hodowców), a podobno w niektórych miejscach tez stacjonarnie – nie sprawdzałam, wolę jak mi kurier pod nos przyniesie 😀
-karma występuje w workach 2,5kg i 12kg, cena za worek 12kg to ok 210-220zł.

 

Dlaczego się na nią zdecydowaliśmy?

Gdy spojrzycie w skład odpowiedź będzie chyba jasna 🙂 w takim razie od tego zacznijmy.

Karma występuje w 4 smakach:
-kurczak
-jagnięcina + dzik
-ryba + indyk
-łosoś + biała ryba

http://www.brit-sweden.se/index.asp

Skład każdej wersji jest praktycznie taki sam – poza źródłami mięsa. My kupujemy wersję z jagnięciną i dzikiem… w zasadzie trudno mi powiedzieć dlaczego, bo wszystkie są jednakowo fajne 😉 kto wie, może będziemy coś zmieniać i urozmaicać 🙂 Oczywiście karma jest bezzbożowa.

Mączka z dzika 30%, Mączka z jagnięciny 20%, Ziemniak, Tłuszcz z kurczaka 10% (naturalnie konserwowany mieszanymi tokoferolami), Suszone jabłka (źródło fruktooligosacharydów), Hydrolizowana wątróbka z kurczaka 3%, Olej łososiowy 3%, Dożdże piwne, Ekstrakty owocowe i ziołowe 300 mg/kg (winogrono, rozmaryn, kurkuma, owoce cytrusowe i goździki), Hhydrolizowane skorupiaki (źródło glukozaminy), Siarczan chondroityny, Hydrolizowane drożdże (źródło mannooligosacharydów), Ekstrakt z juki Schidigera, Ekstrakt z suszonej żurawiny 50 mg/kg, Ekstrakt z granatu 50 mg/kg.

Jak widać czarno na białym: to nie ściema. W tej karmie jest naprawdę 66% produktów pochodzenia zwierzęcego, i nie żadnego syfu – normalna mączka + hydrolizat + olej. Brawo! Bardzo nie lubię (pisałam już o tym tu) gdy ktoś mnie próbuje robić w balona i wmawiać, że w karmie jest 70% mięsa… i jest – w mokrej masie 😉 Tu wszystko jest jasne – brawo!
W składzie nie mam się kompletnie do czego przyczepić… a jesli ktokolwiek chodził ze mną po stoiskach karmowych na wystawie, to wie, że jestem czepialska jak najwredniejszy rzep. Tu? No nie mogę!

Oprócz składu przekonuje mnie dawkowanie – moje psy dziennie jedzą po ok. 360g podzielone na 2 posiłki. Super 🙂

Granulki Carnilove są moim zdaniem wielkości uniwersalnej – ok 5mm średnicy, trochę nieregularne, przestrzenne. Nie powinien mieć z nimi problemu pies nawet niewielkich rozmiarów.

Dla kogo ta karma?

Na pewno dla wszelkiej maści psów pracujących. To karma z wysoką zawartością białka, mocno kaloryczna, dostarczająca bardzo dużo energii, a takiego pożywienia właśnie psy “zajęte” potrzebują. Moje co prawda na codzień nie pracują (oprócz Zuzi pomagającej czasem przy krowach), ale robią grube kilometry na spacerach.

 

http://www.brit-sweden.se/index.asp

Bedzie również świetna dla wszystkich psów z dużym zapotrzebowaniem energetycznym. Jestem pewna, że suka w ciąży i karmiąca (to drugie sprawdziłam 😉 ) będzie się na Carnilove świetnie “trzymać” 🙂

Co na to psy?

A psy na to jak na lato! 🙂
Pierwszy Carnilove zaczął jeść Blusiak, który notorycznie miał problem z tolerowaniem innych karm – Royala (od hodowcy), Farminy No Grain, Orijena… albo kup po szyję (wybaczcie to określenie), albo rzadkowate, albo nie takie. Na Carnilove? 1, maks 2 kupy dziennie. Wzorcowe 😀
Śledzie pełnokrwiste? Liczba kup zredukowana, sierść piękna. O dziwo Zuzia, która zaczęła jeść Carnilove w czasie karmienia jeszcze, wygląda 100 razy lepiej niż rok temu – sierści trochę wyszło, ale bez tragedii, a przede wszystkim nie jest tak okropnie chuda! Wygląda jak na nią – całkiem normalnie 🙂

Nie muszę chyba dodawać, że wszystkie 4, jak jeden mąż Carnilove uwielbiają. Chrupki znikają z misek w ciągu 30 sekund od nałożenia, bez wybrzydzania, bez zamieniania się miskami i kręcenia nosem. Po prostu natychmiast.

Co na to ja?

Ja też jestem zadowolona 🙂
Na Carnilove miesieczne wyzywienie 1 psa (mówię o berneńczykach, nie o Blusiu, on je nieco więcej) kosztuje mnie 152zł 🙂 To świetna cena za takiej jakości karmę i nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Odpadło to, czego nie lubię – karmy śmierdzące tak, że przebijają przez mój plastikowy pojemnik na psie żarcie. Carnilove pachnie mało kłopotliwie i niezbyt intensywnie, kompletnie mi nie przeszkadza i go nie czuję przechodząc w okolicy 🙂

Do tego wszystkiego muszę pochwalić Britowy klub hodowców. Wyprawki otrzymane błyskawicznie, świetne (nie jakiś szajs – pożądne smycze i obroże, woreczki na kupy w poręcznym pojemniczku, woreczek na smaczki, miarka smaczki 100% mięsa i po worku karmy – 2,5kg chyba) to jeszcze to wszystko miło i sympatycznie 🙂 Pani Kasiu – oklaski! 🙂

Na koniec – minusy:

Widzę 2:

-pierwszy to brak karmy dla szczeniąt – nawet nie o innym składzie, ale o mniejszych granulkach. Te w wersji uniwersalnej są ok 5mm średnicy, kuliste, i o ile 8 tygodniowy szczeniak nie będzie miał z nimi najmniejszego problemu, to 4 tygodniowy – owszem, i będę je musiała po prostu rozmaczać na papkę, a tego nie lubię (maluchy muszą się uczyć gryźć). Chociaż… z tego co wiem chyba w tej materii coś się zmieni 🙂
-drugi – to, że najwieksze worki są po 12kg. Przy 1 psie to żaden problem – w końcu przy małym dawkowaniu taki worek starcza na ho ho. Ale przy takiej gromadzie jak nasza? Niestety mnoży mi się workowy odpad 🙂

Czy polecam?

Po stokroć: TAK!
Dawno nie byłam tak zadowolona z karmy jak z Carnilove właśnie 🙂

EDIT 1.07.2016r.

Na koniec – od niedawna Carnilove można kupić również u nas 🙂 Zapraszamy do odwiedzenia naszego sklepu internetowego 🙂

www.carniloveusledzi.pl

 

Komentarze