Dziś postanowilam podzielic sie z Wami naszym pomyslem na psie legowisko. Testujemy je juz 6 miesiecy, wiec jestem w stanie obiektywnie ocenic, czy sie sprawdza.

Zacznijmy od tego, ze jak pod jednym dachem mieszka 5 duzych psow, to problematyczna jest kwestia osobnych legowisk. Do tego nasze psy spia u nas w sypialni, co dodatkowo ogranicza ilosc miejsca przeznaczonego na psie lozko. Plus tej sytuacji jest taki, ze Sledzie nie maja problemu ze spaniem na tzw kupie, wiec jedno legowisko mialo szanse sie sprawdzic.

Wczesniej mielismy w sypialni po prostu dry bedy, ale raz, ze walaly sie strasznie po podlodze, dwa – nie mialy zbyt wielu fanow. Ot, lezaly i czasem ktores sie na nich polozylo, ale bez szalu. Postanowilam wiec wziac sprawy w swoje rece.

Mielismy u TZta w studio zachomikowany piankowy materac – dlugi, szeroki, idealny wprost do naszych celow. Zgarnelam go do samochodu i przywiozlam do domu.

Krok drugi – europalety. Mam ten luksus, ze europalet na dzialce mam… pierdyliard 😉 Po kupnie domu, przeprowadzce i innych historiach z tym zwiazanych troche sie nam ich uzbieralo – co ladniejsze i bardziej solidne odkladam na bok (co by przypadkiem TZtowi do pieca nie “wpadly”) i teraz sie tez przydaly. Wybralam 2 w standardowym rozmiarze.

Mam swiadomosc, ze nie kazdy ma skladzik europalet na podworku 😉 skad je w takim wypadku zdobyc? Najprosciej – zastanowic sie, moze ktos ze znajomych prowadzi interes, w ktorym towar przychodzi do niego wlasnie na europaletach? Zapewne w takim wypadku odstapi i Wam jedna czy dwie sztuki 😉 Moze ktos ze znajomych skonczyl tak jak my budowe domu? Materialy budowlane czesto wlasnie na paletach sie kupuje. Jesli wyczerpiecie te opcje to pozostaja wam skupy palet. Nie bedzie to duzy koszt, wybor bedziecie miec duzy. Pamietajcie jedynie, ze palety trzeba jakos przewiezc – polecam na dachu (jezeli macie relingi).

Do rzeczy: palety trafily na miejsce psiego legowiska, pod sciana.

jak widać nasz materac posiada plamę… trudno powiedzieć z czego, ale jest zdecydowanie nieszkodliwa, acz niespieralna 😉

Teraz materac: jako, ze to pianka, gruba i duza, nie wchodzi w gre pranie jej gdy sie zabrudzi. Na szczescie zbieram po rodzinie i znajomych stare poszwy poscielowe (przydaja sie, gdy mamy szczenieta). Materac duzy, wiec 1 poszwa sprawy nie zalatwi – zalozylam 2, jedna z jednej, druga z drugiej strony. Wiszace konce (poszwy sa szerokie) podwinelam pod spod i siup – materac na palety.

ZROBIONE! 🙂

wybaczcie brudną ścianę 😉 ale tam śpią psy

Dodatkowo ja klade na psie lozko dry bed – glownie dlatego, ze Bohun chociazby lubi sobie cos do spania zmietolic 😉 Sprawdza sie w tej roli rownie fajnie koc, ale nawet jesli nie polozycie niczego, to bedzie ok.

Koszt u nas: 0 zl 0 gr 🙂
Koszt, jaki moze wyjsc u was – trudno powiedziec, na pewno niewielki, ale zalezy od tego, czy macie europalety skad wziac za darmo/za czekolade, czy kupicie na skupie (to koszt kilkunastu zlotych) oraz czy macie co na nie polozyc. Pianki sa fajne, bo da sie je latwo przyciac (nozem) do potrzebnego wam wymiaru – zakladam, ze nie kazdy ma 5 duzych psow 😉

Legowisko sprawdza sie nam bardzo dobrze, psy je wprost uwielbiaja, spia na nim bardzo chetnie. Ja je tez lubie – latwo posprzatac zarowno pod nim, jak i samo wyrko – poszewki bez zadnego problemu mozna przeciez wyprac. Przy kazdej wymianie poszew przekladam materac na druga strone – bedzie w ten sposob dluzej sluzy.

A na czym spia Wasze psy?

Komentarze