Tak jak obiecywałam w zeszłym tygodniu – czas na DIY stojakowe 🙂 chwilę nam zajęlo dojście do sensownego i w miarę sprawnego sposobu wykonania, ale w końcu się udało. Tym właśnie “przepisem” chce sie z Wami podzielić 🙂

Jeśli komuś cierpliwości (narzędzi, chęci lub pniaków) brakuje, to w dalszym ciągu można taki stojak wygrać w naszym konkursie – zapraszamy 🙂 ewentualnie odezwać się do nas, możemy pomóc 😉

Póki co: do dzieła 🙂

Zaczynamy od pniaków. Nasze dostaliśmy od sąsiada, to kawałki wierzby 🙂 Zasadniczo nada się każde drewno, choć wiadomo – im twardsze, tym lepiej. Do tego miska, na którą stojak ma pasować (miska, nie jej średnica – bedziemy przymierzać!) no i narzędzia. Ołówek to najprostsze 😉

Zaczynamy od ustalenia odpowiedniej wysokości stojaka i ucięcia nadmiaru – bez piły spalinowej niestety ani rusz, chyba, ze dostaniecie pniaki od razu odpowiedniej wysokosci 😉 Pamiętajcie, by uciąć równo – nie checie by stojak się chybotał.

Kolejny krok to odrysowanie średnicy miski – dołu i gory. Ma być kółeczko w kółeczku, w miare równo (ale jak nie bedzie idealnie, to też bez obaw 😉 )

Dalej: wiertarka w dłon! Potrzebujecie 2 wierteł, mniejszego i wiekszego (ach, jakie precyzyjne informacje… jakby ktoś potrzebował szczegółów, dopytam Śledziowego). Wiercimy dziurka przy dziurce (tzn otwór przy otworze! pozdrawiam pana od techniki!) po mniejszym obwodzie:

Później powiekszamy otwory większym wiertłem i otrzymujemy coś takiego:

Pracujemy w dalszym ciągu wiertarką… i robimy bałagan 😉 Rozwiercamy otwory, staramy się poszarpać powierzchnię. Zwróćcie uwagę, by wiercić na głębokość podobną lub nieco większą niż miska.

 

Mnóstwo wiórów! 🙂 Psy przezornie oddelegowaliśmy na górę, bo zabawa byłaby przednia 😉
W każdym razie: otrzymujemy coś takiego.

Poszarpane i paskudne? Tak ma być!

Kolejny krok i kolejne narzędzia: młotek i dłuto. To najbardziej czasochlonna i monotonna część, bo teraz musimy tym dłutkiem wszystko ładnie wyczyścić. Na około, od dołu – stukamy i wycinamy. Poszerzajcie otwór przymierzając miskę – zobaczycie, ze obwód który narysowaliście bedzie za duży, więc róbcie to stopniowo.

Po dłucie otrzymujecie ładne, w miarę gładkie krawędzie i dno.

Ostatnim krokiem jest szlifierka i wygładzenie ścianek i dna za jej pomocą. Usuniecie w ten sposób wszystkie zadziory i otrzymacie ładne, gładziutkie powierzchnie.

Efekt końcowy już znacie 🙂

Pamiętajcie, że wszystkie narzędzia, które sa do zrobienia stojaka potrzebne, sa potencjalnie urazogenne 😉 Każdym można się dość łatwo skaleczyć czy uszkodzić w inny sposób, więc nie zapomnijcie o używaniu okularów i rękawic, a także ostrożnym obchodzeniu sie z nimi!

Za dużo roboty? 🙂 Jest jeszcze czas:

 

Komentarze