Dość dawno doszłam już do tego, że to strasznie fajne, że używacie wszelkich dostępnych opcji kontaktu z nami i zadajecie nam pytania. Bardzo, ale to bardzo mi miło, że jestem w stanie Wam podpowiedzieć w problematycznych kwestiach, więc nie przestawajcie! 🙂 Moje ego będzie Wam wdzieczne 😉
Możecie w tym celu używać formularza kontakowego ze strony głównej albo zwyczajnie pogadać z nami na fejsie 🙂

Nie domyślilibyście się, jak często w tych mailach pytaliście dlaczego psy jedzą trawę…
W takim razie: dziś na ten temat 🙂 a na końcu – Mieszko i ćwiczenia praktyczne 😉

Powody tego zachowania mogą być 3:

Zachowanie instyktowne

Czyli pies zabiera się za jedzenie trawy, gdy – kolokwialnie mówiąc – coś mu zalega w żołądku.
Znacie na pewno to uczucie, czasem po zdjedzeniu czegoś ciężkostrawnego, a czasem “tak po prostu” – robi się jakoś tak nie tak, ciężko. Niby nie mdli, a jednak jakoś tak nieprzyjemnie… no mi się czasem zdarza 😉 Naszym psom rownież!

Wtedy właśnie pies zjada małe ilości trawy, najczęściej jej praktycznie wcale nie gryząc – to jego sposób na wywołanie wymiotów i pozbycie się tego, co mu w brzuszku zalegało.

Rozładowanie napięcia

To zachowanie również można czasem zaobserwować, ja mam taka delikwentkę w stadzie 😉 Zuzia, gdy emocji jest za dużo – czy to pozytywnych, czy negatywnych – w ten sposób uspokaja sama siebie. Skubie wtedy trawę, z namaszczeniem ją żuje i po chwili widać, że emocje opadają 🙂 nie szkodzi jej to w żaden sposób i nie wywołuje wymiotów.

Walory smakowe

To trochę tak może z przymrużeniem oka, ale i niekoniecznie.
Jest duża część psów, które jedzą trawę bo po prostu lubią. U mnie wszystkie Śledzie oprócz Bohuna jedzą trawę na każdym spacerze, bardzo chętnie – śmiejemy się, że naśladują krowy 😉 Nie ukrywam, wyglada to zasakakująco – 4 psy namiętnie skubiące zielone listki 😉

Jedzenie trawy w ten sposób nie musi być spowodowane niedoborami pokarmowymi – jeśli pies dostaje odpowiedni dla niego pokarm, a sama trawa mu nie szkodzi, to nie mamy sie czego obawiać.

Na koniec – filmik i Mieszuniowy wypas na łące 🙂 Akurat złapał fazę na… kwiatki 😀

Komentarze