Puk puk…. Długo nas tu nie było, oj długo. Wybaczcie, ale namnożyło się nam trochę spraw 🙂

Po pierwsze – jak pewnie niektórzy z Was wiedzą, inni może nie – ruszyliśmy z własnym, nowym, psim interesem 🙂 Od czerwca jesteśmy dystrybutorami karmy Carnilove 🙂 pisaliśmy już dwukrotnie, dlaczego te karmy nas urzekły 😉 a teraz doszliśmy do wniosku, że warto pójść o krok dalej… i tak powstało Carnilove u Śledzi 🙂 Jeśli będziecie chcieli, to opowiem przy okazji któregoś posta dokładniej jak to wszystko się dzialo…. bo roboty na samym początku było mnóstwo 😉

Po drugie – doszły mi dodatkowe obowiązki, bo zaczęłam walkę o napisanie doktoratu…. a w związku z tym nie tylko przebijam się przez tony literatury, ale też mam zajęcia ze studentami 😉 Sytuacja nowa i trochę śmiechowa, ale chyba jakoś sobie radzę – przynajmniej póki co 😉

Do tego dołożyło się kilka drobniejszych historii – wyjazd na (nieudane) krycie, trochę moich problemów zdrowotnych… no i tak wyszło, że z blogiem nie wyszło w te kilka miesięcy 🙂 mam nadzieję, że teraz uda mi się wrócić na dłużej 🙂 od jutra ruszamy z postami! 🙂

Komentarze