Nikt z nas nie bierze pewnie tak na serio możliwości, że jego pies mógłby zaginąć. Niestety – to się zdarza, a więc dzisiaj prezentujemy Wam garść gadżetów (i nie tylko) na wszelki wypadek.

 

Mikroczip

To (przynajmniej moim zdaniem) podstawa podstaw. Wszystkie moje psy są zaczipowane, czipujemy również szczenięta wychodzące z naszej hodowli.

Jaki jest koszt, jeśli chcecie zaczipować swojego psa? Często możecie zrobić to zupełnie za darmo (w akcjach czipowania organizowanych przez różne gminy), jeśli trzeba zapłacić – to chyba nie kojarzę weterynarza, który brałby za to więcej niż 50zł. Czipuje się raz w życiu, po lewej stronie szyi (i tak zaczipowane są nasze psy) lub pomiędzy łopatkami. Czipom zdarza się przemieszczać (szczególnie w trakcie wzrostu psa), ale przypadki, gdy czip wypada lub jest niemożliwy do odczytania są sporadyczne w przypadku przeprowadzenia procedury prawidłowo. Samo czipowanie nie jest jakieś szczególnie bolesne – żaden z moich psów nie przeżywał tego jakoś nadmiernie.

Niestety, samo czipowanie nie gwarantuje pomyślnego odnalezienia zagubionego zwierzęcia. Numer czipa warto zarejestrować w jednej (lub wielu) z baz numerów czipów. Dzięki temu zlokalizowanie właściciela będzie dużo łatwiejsze.
Najpopularniejsze w Polsce bazy to np. SafeAnimal czy CBDZOE.

Tatuaż

Opcja mniej popularna i z mojego doświadczenia mniej pewna. Zwierzęta, które mają tatuaże najczęściej pochodzą albo z hodowli, albo ze schroniska. Niestety – większość tych tatuaży jest trudna do odczytania po czasie, niewidoczna pod sierścią (tatuaże wykonuje się w uchu albo w pachwinie), a jakiś globalny rejestr nie istnieje. Jedyna możliwość, by ktoś dotarł do Was po numerze tatuażu to gdy macie psa z ZKwP, a ta osoba dotrze po numerze tatuażu do odpowiedniego oddziału.

Adresówka

Tu mamy pole do popisu i ogromny wybór rodzajów, rozmiarów i wielkości adresówek.

Najpopularniejsze są chyba adresówki w formie medalików do przyczepienia przy obroży. Do wyboru do koloru, z różnych materiałów – znajdziecie zarówno adresówki drewniane, plastikowe jak i metalowe, kolorowe i proste, większe, mniejsze, okrągłe i w różnych kształtach… Mi szczególnie wpadły w oko adresówki w kształcie różnych ras psów, które znajdziecie np. tutaj -> klik klik Wybór ras macie ogromny – są nawet te mniej popularne jak choćby bearded collie, grzywacz chiński, seter angielski czy kilka odmian wyżłów, jamników, sznaucerów i wiele innych… 🙂

 

Drugi typ to metalowe (lub plastikowe) zakręcane adresówki. Są zbudowane z 2 oddzielnych części, do których wkłada się kartkę z danymi właściciela. Nie mam z nimi zbyt dużego doświadczenia, nigdy takiej adresówki nie miałam – chyba bym się trochę obawiała, że zawartość zamoknie…? A może ktoś z Was ma taką adresówkę i mógłby mnie wyprowadzić z ewentualnego błędu? 🙂
Te adresówki znajdziecie również w różnych kształtach i kolorach, każdy dopasuje coś odpowiedniego dla siebie 🙂

 

Oznaczenie na obroży/szelkach

Do tej kategorii trafiają wszelkie akcesoria działające jak adresówka (czyli zawierające kontakt do właściciela), ale przyczepione do obroży lub szelek, w których chodzi Wasz pies. Tego typu oznaczenia znajdziecie głównie w firmach hand-made.

Podstawowa opcja to obroża (lub szelki) z haftem – czy to bezpośrednio na obroży, czy to w formie naszywki. To fajny pomysł, bo unikamy denerwującego dzwonienia zawieszkowych adresówek (chociaż można znaleźć i takie nie dzwoniące!), a ponadto kontakt do nas jest na psie zawsze, gdy ma na sobie obrożę. Takie akcesoria znajdziecie np. u WhiteFox czy KudłatyArt.

Druga ewentualność to specjalne, zapinane na rzep “obejmy” (nie wiem jak to inaczej nazwać) na obroże/szelki. Ich niewątpliwym plusem jest to, że możecie je przekładać z jednej obroży na drugą bez problemu, więc wystarczy Wam 1 sztuka na psa 🙂 Takie adresówki mają w swojej ofercie Gadżeciaki i np. Hauever.

Do obroży zapinanych na tradycyjną klamrę nadadzą się też adresówki w formie nakładanych na pasek blaszek z wygrawerowanymi danymi Waszymi i Waszego psa (ewentualnie, ale to już raczej razem z obrożą – w formie tabliczek przytwierdzonych do obroży nitami). Znajdziecie tego w internecie całkiem sporo.

A Wy, w jaki sposób oznaczacie swoje psy? 🙂
My tak, jak już pisałam mamy wszystkie Śledzie zaczipowane, do tego mają na obrożach przypięte tradycyjne, wiszące adresówki. A jak jest u Was? 🙂

Komentarze