Po co psu umiejętność siedzenia w klatce? Czy to nie krzywdzi pieska? Jak nauczyć, by nie było skuchy, a wyłącznie spektakularny sukces? Jak wybrać klatkę i czemu to jest takie brzydkie?

O tym, a także innych sprawach związanych z klatkowaniem będzie właśnie dzisiaj… a ten post to swoiste jajko-niespodzianka – w środku jest coś ukryte 😉 Zapraszam do czytania!

Czemu w zasadzie Wasz (czy mój) piesek nie mógłby się obyć i żyć szczęśliwie bez umiejętności korzystania z klatki?
Otóż mógłby! I wiele psów się obywa i nic nie traci.
Ale dzięki klatce mogą zyskać. Co?

swoje miejsce, w którym pies może się schować zawsze – czy to w sytuacji, gdy wpadają do nas wyjątkowo uciążliwi (w psim rozumieniu) goście, czy kiedy ma przesyt emocji (i możemy go tam – na wyciszanie i chwilę zadumy 😉 odesłać również my), czy choćby móc w spokoju poobgryzać swoją ulubioną kość;
– swoją własną miejscówkę również na wyjazdach – klatki (a w każdym razie te, które zaprezentuję Wam tutaj) się składają, więc można je wrzucić do samochodu i zabrać na wakacje, a wtedy nie ma problemu z psem zaniepokojonym w nowym miejscu – klatka w końcu jest znana i własna (temat szczególnie przydatny na wystawach psów, różnych wyjazdach szkoleniowych itd);
– miejsce do odizolowania psa w razie potrzeby (to już bardziej zysk dla nas, ale pośrednio i w ostatecznym efekcie – także dla psa) – transporter dla psa sprawdza się i w przypadku szczeniaka (aby nie zrobił sobie krzywdy gdy musimy go spuścić z oka na dłuższą chwilę), i dorosłego psa (gdy np. w domu schnie dopiero co umyta podłoga 😉 );
– pomoc w rozwiązaniu problemu lęku separacyjnego – dobrze wprowadzona i nauczona klatka może być bardzo dużym ułatwieniem dla psów z tym problemem w chwili zostawania samemu w domu;

Czy klatkowanie to nie jest krzywda dla pieska?
Otóż nie, ale muszą być spełnione dwa warunki: pies musi być prawidłowo nauczony klatkowania, a samo pozostawanie w klatce nie może być traktowane jako kara lub zbyt długie.

Co to w takim razie znaczy “prawidłowo nauczony klatkowania”?
Podstawowa rzecz to to, że pies musi klatkę lubić, a więc nasza w tym głowa, by wytworzyć w nim pozytywne skojarzenia. Klatka nie będzie działać jak trzeba, jeśli Wasz pies będzie w niej siedział z przymusu, zamykany w niej za karę.
Naukę warto rozpocząć jak najwcześniej. My chociażby uczymy przebywania w klatce wszystkie nasze szczenięta od mniej więcej 4 tygodnia życia. Zaczynamy od postawienia otwartej klatki w ich pobliżu – w tym wieku chętnie eksplorują, same więc zaglądają i wchodzą do klatki. Od tego też warto zacząć, gdy uczycie swojego szczeniaka lub dorosłego psa.
Kolejnym krokiem powinno być podawanie posiłków w klatce – i to nie tylko śniadania czy kolacji, ale wszelkich gryzaków, konga itd; dobrze do tego dodać komendę, która będzie oznaczała, że pies ma wejść do klatki. Na początku zostawiamy klatkę cały czas otwartą, później zamykamy jej drzwiczki i stopniowo przedłużamy czas, w którym pies pozostaje w zamkniętej klatce. Jeśli weźmiecie się za całą sprawę na poważnie, to w miesiąc bez problemu pokażecie psu, że klatka jest super 🙂

Zupełnie oddzielną kwestią jest wybór rodzaju klatki. Śledzie korzystają z 2 typów.

Pierwsze kennele, które się u nas pojawiły (w ilości sztuk 2) to transportery materiałowe, ale na stelażu. Kupiliśmy je typowo do użytku wystawowego.

nasze klatki jak widać są już trochę sfatygowane i brudne – ale cóż,  często ich używamy 🙂

Ich zdecydowanym plusem jest to, że są lekkie, całkiem poręczne (w każdym razie od momentu, w którym doszyłam im taśmy do założenia na ramię). Nasze mają 2 wejścia – z przodu i z boku – ale na rynku dostępnych jest wiele rodzajów – z jednym wejściem lub dwoma, z roletami lub bez. Rozkładają się łatwo – wystarczy połączyć elementy górnego stelaża i gotowe.

Niestety, tego typu klatki na pewno nie sprawdzą się w przypadku piesków, które lubią zrobić dziurę w tkaninie albo siatce – mysmy jeden z naszych kenneli łatali 😉 Za to wybór tego typu klatek macie na rynku ogromny, na pewno będziecie w stanie wybrać coś odpowiedniego 🙂

Drugi rodzaj klatki, który dostaliśmy niedawno od sklepu zwierzakowo.pl to klatka metalowa. My wybraliśmy model MidWest ConTour w rozmiarze 84DDD (123 x 78 x 81 cm).

Zdjęcia klatki zrobiliśmy na podwórku – u nas w domu stoi w takim miejscu, że zrobienie tam sensownych zdjęć jest… cóż, co najmniej trudne 😉 A tak przynajmniej widzicie, jak wygląda.

 


Klatka jest… ogromna 🙂 bez najmniejszego problemu wchodzą do niej 2 Śledzie, a awaryjnie i na krótko usadzimy w niej i 3 sztuki. Do tego – co potwierdził Śledziowy, a jak wiecie jest bezlitosnym testerem – jest bardzo solidna. Fakt – przez tę solidność jest też ciężka i to jest jeden z jej 2 minusów (chociaż nie wiem, czy można to w ogóle nazwać minusem – to raczej po prostu konsekwencja).

Klatka ma 2 drzwi – z boku i u szczytu, oboje drzwi otwierane w ten sam, fajny i bezpieczny sposób. Nie tylko trzeba przesunąć ich zasuwkę, ale również unieść je do góry.


Podłoga klatki zrobiona jest z bardzo fajnego, wytrzymałego plastiku. Dzięki temu w razie czego będzie ją łatwo umyć, ale Śledziowe pazury się jej nie imają 😉

Dodatkowo klatka posiada przegrodę, którą możemy umieścić w środku, by odgrodzić psy od siebie. I to jest jej cecha bardzo fajna… ale też największa wada. O ile sam pomysł jest po prostu świetny, to niestety, by działał na 100% drzwiczki powinny być umiejscowione tak, by umożliwiać wypuszczanie i wpuszczanie odgrodzonych od siebie psów niezależnie. Niestety – w takiej formie jak teraz jest to niemożliwe (jedna część klatki pozostaje bez drzwiczek, druga ma ich 2 pary). Mam nadzieję, że producent to poprawi, bo pomysł ma duży potencjał!

Co na klatkę Śledzie? Twierdzą, że jest spoko 🙂 szczególnie od momentu, gdy została przykryta narzutą (dzięki temu zrobiła się w niej przytulna norka, w sam raz do obgryzania kosteczek).

2,5 Śledzia mieści się komfortowo i bez problemu – nawet są w stanie się tam poukładać, ale nie udało nam się ich na to namówić… w końcu kto to widział, klatka na swoim własnym podwórku? Dziwowisko i napewno będziemy coś robić!

Jako, że Śledzie prezent dostały, to chcielibyśmy, żebyście i Wy prezent jakiś dostali – w związku z tym ekipa sklepu zwierzakowo.pl przygotowała dla Was kod rabatowy na zakupy 🙂 jeśli wrzucicie do koszyka produktów za co najmniej 120zł, to przy użyciu kodu S94FGETK dostaniecie 10zł rabatu 🙂 kod jest ważny do końca czerwca 🙂

Trzeci typ klatek – i takiej klatki w naszym domu nie ma i raczej nie będzie – to błyskawicznie rozkładane, leciutkie klatki podróżne.

Są one bardzo lekkie, rozkładają się jednym ruchem (to podobny system jak blendy fotograficzne albo namioty – szczególnie popularne wśród wystawców – Quechua), ale niestety to sprzęt bardzo delikatny i mi na pewno przy Śledziach się nie sprawdzi. Niemniej – wiem, że wielu właścicieli mniejszych piesków z powodzeniem używa i sobie je bardzo chwali – szczególnie na wyjazdach.

Czy to musi być takie brzydkie?

Częstą wątpliwością osób, które rozważają zakup klatki, jest to, że no cóż – nie czarujmy się – urodą w większości przypadków one nie grzeszą. To prawda, dlatego macie 2 opcje.

Możecie wyskoczyć z większej ilości gotówki i zakupić sobie (najczęściej robiony na zamówienie) kennel w formie szafki – czy to pod telewizor, czy po prostu takiej szafki do salonu. Wybór jest ogromny, firm produkujących takie rzeczy coraz więcej… a jak macie ogarniętego w temacie męża, brata czy ojca, to i on da radę zrobić taką klatkę własnoręcznie 🙂

Druga opcja, która sprawdzi się w przypadku klatek metalowych, to uszycie (albo zamówienie) materiałowego pokrowca na nią z fajnym wzorem (albo bez). Zyskacie podwójnie – pies będzie miał w niej zaciszniej, a i sama klatka zyska wizualnie.
U nas materiał już zakupiony (w kaktusy <3) i mam nadzieję niedługo zabrać się za szycie. Tu pytanie do Was – czy chcielibyście takie postowe DIY, jak taki pokrowiec uszyć? 🙂 obiecuję, że proste i dostępne dla każdego nawet bez maszyny do szycia)

Mam nadzieję, że nie było za długo i dotrwaliście do końca 😉 Opowiedzcie o swoich doświadczeniach związanych z klatkowaniem! Jakie klatki macie? Co u Was się najlepiej sprawdza? Jak uczyliście swoje psy klatkowania?

Komentarze