Dzisiejszy Rasowy Czwartek o rasie mało znanej i wciąż mało popularnej w Polsce 🙂 o terierach brazylijskich opowie Daria Dziegielewska-Kuźmińska, właścicielka hodowli Jakard Wejherstaff  🙂 Darię spokojnie można nazwać autorem tego całego zamieszania – to dzięki niej pojawiły się w Polsce pierwsze teriery brazylijskie, które potem zostały użyte do hodowli 🙂

Gdyby nie znajomość z Tobą, zapewne albo bym nie wiedziała, że taka rasa istnieje, albo (w najlepszym wypadku) obiłoby mi się o uszy… ale skojarzyć z konkretnym wyglądem to w życiu. A skąd u Ciebie pomysł na posiadanie takich nietypowych psów?

Od dziecka terriery były moją ulubioną grupą FCI 🙂
Moja mama hoduje staffiki od wielu lat i zawszę będę mieć do nich sentyment… Jednak ze względu na to iż w domu mam też psy z IX grupy, zdecydowalam, że w naszej rodzinie pojawi się terier mniejszych gabarytów.
Długo zastanawiałam się nad tym, jaka rasa będzie w stanie podporządkować się bezwzględnym rządom chihuahua w domu.
Zależało mi na temperamencie teriera, jednak nadrzędną chcą miał być bezwzględny brak agresji wobec psów… U nas psy są jedną wielką rodziną, a tym samym nie mogłam zaryzykować bezpieczeństwem chihuahua. To musiał być pies, który nie da się sprowokować.
I tak kiedyś zupełnie przez przypadek zobaczyłam filmik jak stado terierów brazylijskich biega za jedną piłką… Żadnych spięć, nerwów… Zaczęłam zgłębiać informacje odnośnie rasy, co niestety jeszcze kilka lat temu nie było proste 🙂 na szczęście udało dotrzeć mi się do kilku hodowców i jak się okazało miała być to rasa łącząca w sobie moje ulubione cechy staffika (temperament, łatwość uczenia się i chęć do pracy, pogodę ducha) z cechą którą urzekła mnie u grzywacy chińskich- bezgraniczną miłością i oddaniem do swojej rodziny, ale przy tym zachowaniu dystansu wobec obcych.
Decyzja zapadła. W naszym domu miał pojawić się terier brazylijski… Problemem było to, skąd go ściągnąć bo w Polsce w tamtym czasie nie było prawdopodobnie żadnego psa tej rasy.
Zależało mi żeby wprowadzając zarówno do swojej hodowli, jak i generalnie do polskiej kynologii nową rasę sprowadzić jak najlepszy “egzemplarz”. Niestety to nie było takie proste, ponieważ rasa jest wciąż bardzo niewyrownana pod kątem eksterieru.
Znalazłam jednak psa, po którym wiedziałam że musi być mój terier.
Brashill ESPLENDIDO – najbardziej utytułowany pies w historii rasy… Dzięki odrobienie szczęścia i pomocy dobrych duszyczek udało mi się kupić jego córkę. I tak w naszym domu pojawiła się Samba (True Staff HIMALAYA) 🙂 prawdopodobnie pierwszy terier brazylijski w Polsce.

Powiedz, jakie są korzenie tej rasy, jej historia?

Terier brazyliski, pewnie ku zaskoczeniu wielu osób swoje korzenie ma w Europie 🙂
W XIX i na początku XX wieku wiele młodych Brazylijczyków studiowało w Europie, często zakładali tu rodziny, a po studiach wracali do ojczyzny… Wracali zazwyczaj w towarzystwie małych angielskich terierów, które idealnie sprawdzaly się na farmach w Brazylii, gdzie krzyżując się z rodzimymi psami na przestrzeni kilku pokoleń powstały psy o utrwalonym fenotypie.
Teriery brazylijskie były użytkowane od początku głównie do polowania na drobną zwierzynę, tępienia gryzoni, jako psy do towarzystwa i stróżujące.
Pierwszy wzorze rasy został opracowany w roku 1964, niestety w roku 1973 CBKC zawiesił wydawanie rodowodów co zaprzepaściło szansę na szybkie uznanie rasy przez FCI.
W roku 1981 powstał w Brazylii “samozwańczy” klub rasy, który z początku nie wiele mial wspólnego z CBKC, czyli oficjalnie nie był częścią brazyliskiej kynologii.
Klub jednak, działając na własną rękę, gromadząc dane o przodkach i skojarzeniach przyczynił się w dużym stopniu do późniejszego uznania rasy przez FCI.
W roku 1985 CBKC wznowiło wydawanie rodowodów, a następnie zaczęto ubiegać się o uznanie rasy na arenie międzynarodowej.
Rasa została wstępnie uznana w roku 1995, a ostatecznie dopiero w roku 2007.

Taak, ja też zdecydowanie jestem w grupie tych “zaskoczonych” 😉
No dobrze, a co dzisiaj można z terierem brazylijskim robić? Czy sprawdzają się w jakichś sportach kynologicznych?

Robić można z nimi na prawdę wiele… Są nie tylko niesamowicie szybkie i zwinne, ale przede wszystkim mają bardzo duży zapał do pracy z człowiekiem 🙂
Sprawdzają się nie tylko w agility, flyballu, frisbee ale także świetnie radzą sobie w rosnącym na popularnym nosework.
My z Sambą miałyśmy, krótką przygodę z flyballem, która niestety ze względu na przeprowadzkę do innego województwa zakończyła się stosunkowo wcześnie, ale jej dzieci trenują: agility, nosework i dogtrekking 🙂
Teriery brazylijskie są bardzo wytrzymałe fizycznie, co sprawia, że są również świetnym kompanem do pieszych wędrówek, czy joggingu 🙂

Powiedz jeszcze – jak to jest z tymi ogonami? Bo widuję w internetach teriery brazylijskie z różną ich długością.

Bo w tej rasie mamy ogon naturalnie krótki (bob tail) i długi 🙂 często ludzie (czasem nawet sędziowie ) myślą, ze bob tail jest ogonem kopiowanym. Z racji, ze długi ogon jest cechą recesywną po rodzicach z długimi ogonami cały miot będzie miał ogony długie 🙂 po rodzicach z ogonami krótkimi może nam się urodzić oczywiście „wszystko”. Aktualnie odchodzi się jednak od kojarzeń bob tail x bob tail, bo nie wiadomo do końca z czym skorelowana może być krótkoogoniastość.
Osobniki z ogonami krótkimi kojarzy się z takimi posiadającymi długi ogon 😉

No dobrze, przejdźmy do tematu codziennego życia z brazylijczykiem. Jakie cechy powinien mieć właściciel teriera brazylijskiego? Dla kogo taki pies będzie szczególnie trafionym pomysłem?

Dla ludzi aktywnie spędzających czas. Brazylijczyki kochają ruch i kochają spędzać czas ze swoją rodziną. Weekendowe wypady za miasto, czy jogging będą dla nich idealną formą spędzania czasu.
Generalnie, to psy które się dopasowują do człowieka i bez problemu wcielą się w rolę kanapowca, niemniej na pewno będą o wiele szczęśliwsze mogąc spędzać dnie aktywnie 🙂
Jeśli chodzi natomiast o cechy charakteru to na pewno potrzeba trochę asertywności i konsekwencji 🙂 w przeciwnym razie wejdą nam na głowę wykorzystując sprytnie nasz słabe strony, ale to chyba jak większość psów 🙂
Jest to rasa, która jak najbardziej nadaje się do domu z innymi zwierzętami, czy dziećmi. Nie prowokują negatywnych sytuacji.

A komu nigdy nie sprzedalabys brazylijczyka?

Jakoś nie mogę się przełamać, żeby któreś, moich szczeniąt miało polować, może jeszcze do tego nie dojrzałam, ale na chwilę obecną jeśli pies miałby być użytkowany do polowania to odmówiłabym sprzedaży.
Ponadto oczywiście żadnej osobie, która wzbudza jakieś moje wątpliwości – przy wyborze domów zawsze kieruję się intuicją 🙂

No dobrze, a gdybys miala pomyslec o wadach tej rasy, to co by to bylo?

Zależy co dla kogo jest wadą 😉
Generalnie są raczej nie ufne do obcych… Zdystansowane do póki kogoś nie poznają – wg mnie to akurat zaleta, ale wiem że niektórzy traktują to jako wadę.
Dla mnie to rasa idealna, więc ciężko mi wypowiedzieć się w kontekście wad. Dużo zależy od tego, czego kto oczekuje od psa.
Dla niektórych mogą to być psy zbyt energiczne.

A co z chorobami? Nie wyglądają na chorowite, ale o czym w ich przypadku należy pamiętać? Na co bada się psy przed dopuszczeniem ich do hodowli?

Tak jak słusznie zauważyłaś, nie jest to rasa zbytnio chorowita… Myślę, że to głównie ze względu na to, że są w bardzo niewielkim stopniu zmodyfikowane przez człowieka.
Terier brazyliski cieszy się dobrym zdrowiem do późnych lat… Są odporne na i infekcje, czy przeziębienia.
Z chorób charakterystycznych dla rasy wspomnieć nalezy o mukopolisacharydozie typu VII (MPS VII) – która na chwilę obecną, dzięki badaniom genetycznym została praktycznie wyeliminowana. Wybierając jednak szczenię, czy szukając reproduktora dla swojej suczki należy pamiętać o tym, aby zapytać o wynik badań psa lub jego rodziców.
Poza MPS zawsze warto zbadać to, co w przypadku każdej innej rasy 😉 czyli rzepki, serce czy oczy – choć tu generalnie problemy są raczej znikome i rzadko spotykane.

Skoro juz przy tym jestesmy – co jest dla Ciebie najwazniejsze w hodowli? Na co zwracasz najwieksza uwage?

Zależy od której strony na to spojrzeć… Hodując także chihuahua zawsze moją dewizą było, aby najpierw eliminować wady, a później doskonalić… Mam wrażenie, że czasem hodowcy zapominają definicji HODOWANIA.
Uważam, że doskonalenie jednych cech u kolejnych pokoleń wymaga jednoczenie minimum zachowania pozostałych na tym samym poziomie.
Wolę mieć poprawnego psa, z piękną anatomią, wydajnym ruchem i powiedzmy sobie na pierwszy rzut oka przeciętnego, niż psa z przepięknym wyrazem w gratisie z “garbem”, czy zakręconym ogonem.
I to mi się sprawdza…
Bardzo dużą uwagę przykładam też do temperamentu, charakteru i do socjalizacji. Według mnie cechy rasy to nie tylko eksterier, ale również (a może przede wszystkim) usposobienie i temperament.
Nigdy nie uzylabym do hodowli psa agresywnego bądź lękliwego – nie można zapominać, że te cechy również się dziedziczą.
Jeśli chodzi o cechy na jakie zwracam uwagę przy wyborze psów do hodowli (niezależnie czy szczenię dla siebie, czy reproduktora do krycia) to: zdrowie, pochodzenie ( nie chodzi o tytuły, a po prostu o to co niesie się w danych liniach), ruch, anatomia i temperament.

Dziękuję za rozmowę  <3

Komentarze