Dziś będzie moi drodzy o temacie, który przewija się na każdym forum, grupie facebookowej, w ogromnej części rozmów między psiarzami, a także – w telefonach i mailach naszych klientów. Pies niejadek – jaką karmę wybrać, czym się kierować, co zrobić, żeby zaczął jeść… jednym słowem jak uwolnić się z tego koszmaru?!

O tym dzisiaj u nas.

 

Kochani, zacząć trzeba od uczciwego uderzenia się w pierś i przyznania… że niejadków (przynajmniej do pewnego stopnia) wychowujemy sami. Niestety tak.

Podstawowa prawda jest taka, że zdrowy fizycznie i umysłowo pies nie zagłodzi się… ale za to chętnie wykorzysta miękkie serce właściciela. I tak – bywa, że maluch od szczeniaka ma – nazwijmy to ogólnie – mniej napędu do jedzenia niż jego bracia i siostry. Tylko, że z tym można sobie skutecznie poradzić. Jak? O tym dziś się dowiecie.

Czy Twój pies nudzi się karmą i musisz ją często zmieniac – np. zje jeden worek, a na kolejny kręci nosem? Czy żeby zjadł swoja porcję musisz się naprosic? Czy jedyna opcja to polać karmę jogurtem albo dorzucić coś pysznego? Czy kupujesz 5 różnych wersji karmy, każda w innym smaku, aby sprawdzić co podpasuje Twojemu psu? Czy masz już tego dość?

Jesli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to jesteś w świetnym miejscu. Jeśli nie – przekaż wiedzę dalej!

 

No więc (tak, wiem, nie zaczyna się zdania od “więc”… ale “no więc” to chyba co innego? 😉 ) do rzeczy. Jak sobie z niejadkiem poradzić?

  1. Limituj dostępność karmy
    To nie jest dla psa zdrowe, fizjologiczne ani normalne, by karma była w misce cały czas dostępna. Jeśli tak jest u Ciebie – musisz (o ile oczywiście chcesz mieć z głowy problem z niejadkiem) z tym skończyć. Dorosły pies powinien jeść 2 razy dziennie, szczeniak – w zależności od wieku 2-4 razy dziennie.
    Napełniona odpowiednią porcją karmy miska powinna pojawić się w ustalonym miejscu o stałej porze. Pojawia się tylko na 10 minut! A po tym czasie – niezależnie od efektu (czyli niezależnie od tego, czy pies zjadł czy nie, a także ile zjadł) znika, aby wrócić w kolejnej porze posiłku – znowu napełniona porcją karmy.Najłatwiej wyjaśnić to na przykładzie.
    Pies powinien zjeść 300g karmy dziennie, jest psem dorosłym więc je 2 razy dziennie.
    Śniadanie: 150g karmy – w ciagu 10 minut pies zjadł 50g, a więc 100g zostało w misce -> miska znika
    Kolacja: 150g karmy (czyli nie dokładamy pełnej porcji do tego co zostało – pies dostaje cały czas taką samą porcję!) -> po 10 minutach miska znika
  2. Zadbaj o spokój w trakcie posiłku
    Jest to szczególnie ważne w dwóch aspektach.
    Pierwszy – nie zachęcaj psa do jedzenia. Podaj miskę, wydaj komendę pozwalającą jeść (jeśli takie stosujesz) i odejdź. Zostaw psa w spokoju, nie proś, nie namawiaj, nie błagaj, nie negocjuj. To nie przyniesie niczego dobrego! Gdy zachowujesz się wyjątkowo pokazujesz Twojemu psu, że posiłek nie jest normalnym etapem dnia, który po prostu się zjada, tylko jakąś dziwną zabawą. Nie tędy droga.
    Drugi – nie rozpraszaj psa. Odpuść sobie (szczególnie, jeśli masz niejadka, który był dokarmiany ludzkim jedzeniem) na te 10 minut stukanie garnkami, otwieranie lodówki, wychodzenie z domu czy bieganie po schodach. Nie pozwalaj dzieciom zaczepiać psa. Nie reaguj, jeśli pies do Ciebie w czasie przeznaczonym na jedzenie przychodzi. Zadbaj, aby drugi pies (jeśli masz kilka) nie rozpraszał niejadka – jeśli to konieczne, niech jedzą oddzielnie.
    Po upłynięciu ustalonych 10 minut bez słowa idź i schowaj miskę. Daruj sobie wymówki (słowne czy w postaci zawiedzionego spojrzenia!) – to nic już w tym momencie nie zmieni. Ustalacie nowe zasady – raczej nie obędzie się bez pewnych ofiar.
  3. Nie dosmaczaj
    Ta zasada jest mega, mega istotna! Jeśli na psie kręcenie nosem przy misce zaczynasz się głowić, że może żółteczko, a może jogurcik – to nie jest kierunek, w którym chcemy iść. To nic dobrego nie wniesie. Takie działanie tylko nauczy Twojego psa, że jeśli powybrzydza, to dostanie coś super. Dlaczego więc miałby jeść to, co dostał w misce bez kręcenia nosem? W końcu zawsze warto spróbować, może coś się dodatkowego trafi.W początkowym okresie wprowadzania nowych zasad posiłkowych nie dokarmiaj również psa między posiłkami. Zrezygnuj na kilka dni ze smaczków, owoców, dodatków, kości, gryzaków. Będziesz mógł do nich spokojnie wrócić, gdy Twój pies nauczy się nowych reguł, ale to chwilę potrwa. Nie utrudniaj – sobie, a przede wszystkim jemu zaadoptowania się.
  4. Jeśli podajesz psu coś ekstra – rób to nieregularnie
    Jeżeli Twoim problemem jest psi niejadek to zwróć uwagę na bonusowe jedzonko, które mu podajesz. Jeśli np. co jakiś czas chcesz psu zamiast karmy suchej na jeden posiłek podać choćby konga wypełnionego karmą mokrą to zadbaj, aby nie było to zawsze np. wieczorem. Twój pies (a jeśli jest niejadkiem, to jest cwany!) szybko rozpracuje schemat i zamiast zjeść śniadanie jak kulturalny pieseł ominie je z myślą o wieczornych przyjemnościach. W koncu po co zapełniac sobie brzuszek czymś zwykłym, skoro pyszności czekają!
  5. Bądź konsekwentny
    Ta zasada jest najważniejsza i w zasadzie chyba powinna być na początku… ale z drugiej strony podsumowuje wszystko, co tu wyżej napisałam. Jeśli nie będziesz konsekwentny i nie nauczysz swojej rodziny, że też musi być konsekwentna, to będziecie się bujać z jedzeniowymi fochami. I tak, wiem, to nic przyjemnego patrzeć na błagalne spojrzenie Twojego psa i myśleć sobie, że właśnie głodzisz go na śmierć (bo w końcu zjadł tylko połowę swojej całodziennej porcji!).
    Jeśli chcesz w nawykach żywieniowych swojego psa zmienic coś na lepsze, to musisz się zmotywować – dla dobra Twojego psa, i dla Twojego własnego dobra. Im bardziej będziesz konsekwentny, tym szybciej Twój pies nauczy się, że to, co jest w misce należy zjeść i koniec.
  6. Nie zmieniaj karmy, gdy Twój pies nie chce jej jeść
    Mamy sporo klientów, którzy chcą zmienić karmę na jedną z naszych ze względu na jakość, ale jednocześnie mówią, że ich pies poprzednią karmę “już niechętnie je”. Wiecie, co im wtedy mówimy? By nie zmieniali w tym momencie karmy! Proponujemy, by właściwe nawyki żywieniowe wprowadzać na “starej” karmie – jak najszybciej i sprawnie, a zmienić ją dopiero, gdy pies zacznie już normalnie jeść. Wyjątkiem są sytuacje, gdy poprzednia karma naprawdę nie przedstawia żadnej wartości odżywczej.
    Dlaczego? Bo pomimo, że mamy dobre intencje, to w zasadzie robimy dokładnie to, czego chce nasz pies. Zmieniamy karmę. On nie wie, że robimy tak dlatego, że chcemy by jadł coś lepszego… dla Waszego psa w takim momencie dostał to, czego chciał. A nie o to nam w tym momencie chodzi.

Powiesz, że próbowałeś tych metod, a to i tak nic nie dało?
A zastanów się – tak w 100% przed sobą, przecież nie musisz nikomu dawać odpowiedzi: czy na pewno zrobiłeś to tak, jak należy? Czy byłeś w 100% konsekwentny? Czy nie odpuściłeś po 2 czy 3 dniach z myślą, że to nic nie da? Czy ktoś w rodzinie nie dokarmiał psa? Czy na pewno wprowadziłeś wszystkie powyższe zasady na raz i bez żadnego odpuszczania?

 

Na zakończenie – dwie “gwiazdki” jako uzupełnienie tekstu.

* Jeśli Twój pies nagle przestał jeść koniecznie i bezwzględnie udaj się do weterynarza! Upewnij się, że Twój pies nie jest chory zanim zrzucić wszystko na karb bycia wybrednym.

** Pies to żywa istota i ma prawo czegoś nie lubić! Nie nazwę nigdy niejadkiem psa, który po prostu nie je ryb, ale bez problemu je wszystko inne – to zupełnie inna historia niż pies, który po prostu kręci nosem na np. każdą karmę suchą. Pierwszy przypadek to po prostu upodobania. Drugi – muchy w nosie 😉

A jak to jest z psim jedzeniem u Was? Czy Wasze psy chętnie biegna do miski, czy może kręcą nosem i domagają się ciągle nowości?

Aa! I dajcie znać, czy chcielibyście rozwinięcia tematu – tutaj informacje zawarłam maksymalnie skrótowo i konkretnie, bez dokładania tła tej całej sprawie i analizowania różnych przypadków.

Komentarze