fbpx

Odwilż mamy, wy też?
Pewnie tak. Jest co najmniej paskudnie i obleśnie, wszędzie mokro, szaro, buro i grząsko. Temperatura tuż obok zera, więc szału nie ma… chyba, że na przeziębienia. I to zarówno u psów, jak i u ludzi.

Dzisiaj krótko, zwięźle i na temat.

Do tematu zainspirował mnie tym razem Blusio… który się przeziębił (jako drugi „nasz” pies w tym sezonie – pierwsza była Bomba, młoda warszawianka z naszego ostatniego miotu). Tak, mówię o 70kg nowofundlandzie 😉 Przyjechał do nas na spacer, a następnego dnia obudził się…. no właśnie, jaki?

nie, to nie Blusio 😉 niestety zaflukanego niufa nie mamy uwiecznionego 😉

 

Objawy przeziębienia u psa

…są podobne jak u człowieka, a w zasadzie – dziecka. Wydzielina z nosa, kichanie, ospałość, apatia, niechęć do jedzenia, częste przełykanie śliny. Pies może również zachrypnąć i kaszleć, może pojawić się gorączka czy zapalenie spojówek.

Ból gardła może objawiać się także pojawieniem się odruchu wymiotnego – często nie jako faktycznego zbierania się na wymioty, a raczej w formie psa, który wszystko wokół liże – siebie, podłogę, szybę, ciebie… bez różnicy.

 

Do weta, czy nie do weta, oto jest pytanie

Wszystko zależy od nasilenia objawów.
Jeśli to tylko katar, kaszel i lekko podwyższona temperatura (nie przekraczająca 40ºC), to można poczekać i postawić na domowe sposoby: witaminę C, rutinscorbin, wapno, syrop prawoślazowy, wit. A+E (wyciskane prosto do pysia łagodzą gardło). Niewiele podwyższonej temperatury nie zbijamy.

Musimy pamiętać też o zwykłym zwolnieniu tempa – ograniczeniu spacerów, moknięcia, szaleństw na podwórku, zapewnieniu psu spokoju i odpoczynku.

Nie bagatelizuj objawów gdy:
– kaszel jest nasilony i utrudnia psu oddychanie
– istnieje możliwość, że problemy z przełykaniem wynikają z połknięcia czegoś niejadalnego, co utkwiło w gardle/przełyku
– wydzielina z nosa jest żółta/zielona/mętna
– pies ma nasilony odruch wymiotny (może to sugerować anginę)
– temperatura ciała przekracza 40ºC
– domowe sposoby nie przynoszą poprawy przez 2-3 dni
– nie mamy doświadczenia w temacie psich przeziębień albo zwyczajnie czujemy przez skórę, że coś nam tu nie pasuje…

……………………………………………………………………………

Na koniec – małe ogłoszenie parafialne 🙂
Bierzemy udział w konkursie na blog lutego portalu spacerniak.com jesli lubicie Śledzie o każdej porze – dnia i roku – to prosimy o głos 🙂 nic z tego nie będziemy mieli, tylko i wyłącznie lans wszech czasów 😉

 

Komentarze