fbpx

Dzisiaj dla Was temat, który się bardzo często przewija w Waszych pytaniach, na webinarach i w rozmowach z Wami – jakie książki polecam dla właścicieli psów 🙂 Dzisiaj taki totalny must have, od totalnie niezbędnych do – nazwijmy to – pozycji fakultatywnych 😉 Jedziemy!

John Bradshaw, „Zrozumieć psa. Jak być jego lepszym przyjacielem”

Mój kompletny i totalny must have nie tylko dla początkujących psiarzy, ale w zasadzie dla wszystkich.
To książka napisana przez Johna Bradshawa – naukowca, antrozoologa, dyrektora Instytutu Antrozoologii na Uniwersytecie Bristolskim. Pełna naukowo potwierdzonych faktów, ale przedstawianych w ciepły, łatwy do przyswojenia sposób.
Znajdziesz tu dużo informacji na temat procesu udomowienia psów i wpływu, jaki miał on na nasze codzienne życie z psami. Przystępnie przedstawione zasady uczenia się przez psy i tego, jak postrzegają świat. Dzięki niej łatwiej zrozumieć dlaczego psy są jakie są.

Turid Rugaas, „Sygnały uspokajające. Jak psy unikają konfliktów”

Absolutne podstawy, niezbędne każdemu psiarzowi.
Przeczytasz ją w jeden wieczór bez najmniejszego problemu… i wrócisz do niej wielokrotnie. W przystępny sposób opisuje podstawy psiej komunikacji, ale przede wszystkim – stosowane przez psy sygnały uspokajające. Znajdziesz w niej zdjęcia ilustrujące opisywane sygnały oraz najczęstsze sytuacje, w których są one stosowane. Pozwoli Ci inaczej spojrzeć na Twojego psa i łatwiej rozpoznać, w których sytuacjach jest zrelaksowany, a co go stresuje.
Uważam, ze każdy psiarz powinien się z nią zapoznać – dzięki temu zarówno Ty, jak i Twój pies będziecie bezpieczniejsi w codziennym życiu.

Alexandra Horowitz, „Oczami psa. Co psy wiedzą, myślą i czują”

Ostatnia z trójki najbardziej dla mnie podstawowych książek dla psiarzy.
W tej pozycji naukowe podejście miesza się z osobistymi doświadczeniami autorki z życia z psami. Dzięki temu jest nie tylko wiarygodna, ale też napisana ciepło i w osobisty sposób. Obala popularne mity krążące na temat psów, ale przede wszystkim pokazuje bardzo dokładnie i dobitnie jak to jest być psem. Poznajemy psie zmysły, emocje i potrzeby i mimo, że nie jest to książka, która na tacy poda Ci sposoby na nauczenie psa różnych rzeczy, to gwarantuję, że dzięki niej nie będziesz ich potrzebował. Dzięki zrozumieniu psiego postrzegania świata w intuicyjny sposób będziesz to wszystko wiedział sam.

Patricia McConnell, „Z miłości do psa. Jak zrozumieć emocje twoje i twojego psa”

Książka o emocjach – tak można byłoby ją najprościej podsumować. Autorka zaprasza nas do niesamowitego świata psich emocji – innego niż nasz, ale przecież wcale nie uboższego czy gorszego. Pokazuje różnice i podobieństwa, zwraca uwagę nie tylko na to, co dzieję się we wnętrzu naszych psów… ale też na to, jaki my mamy na to wpływ.
Wszystko to jest obficie okraszone historiami z jej życia z psami oraz pracy zawodowej jako behawiorysty. No uwielbiam, co ja Wam więcej powiem!
* nie zdziw się, ta książka występuje w 2 różnych szatach graficznych okładki – ja pokazałam tę, którą mam ja.

Patricia McConnell, „Drugi koniec smyczy. Jak kształtować więź z psem”

Druga książka tej samej autorki – tym razem poruszająca nieco inne tematy. Tak jak w „Z miłości do psa” było więcej o emocjach, tak tutaj znajdziesz sporo na temat rozwiązywania problemów, które w relacji z psem mogą się pojawić. Konstrukcja książki jest podobna, jak poprzedniej – autorka bardzo dużo opowiada o swoich doświadczeniach, sukcesach i porażkach, ale również o doświadczeniach swoich klientów.
W tych opowieściach każdy może znaleźć kawałek samego siebie – i to jest super. W końcu fajnie poczuć, że nie jest się samemu ze swoimi problemami i że jest na nie rozwiązanie.

Turid Rugaas, „Mój pies ciągnie na smyczy. Co robić?”

Krótka, w poradnikowym stylu napisana książeczka autorstwa Turid Rugaas. Autorka przedstawia nam tu bardzo skuteczną metodę nauki chodzenia na luźnej smyczy.
Cały proces rozbity jest na drobniejsze etapy, jasno opisany i wyjaśniony. Autorka podpowiada, jak uczyć psa by było to skuteczne, w jaki sposób tworzyć sytuacje, które temu uczeniu się sprzyjają i jak można wykorzystać do tego elementy otoczenia. Wyjaśnia, jak powinien wyglądać spokojny spacer z psem oraz jak rozwiązywać problemy, które w trakcie nauki mogą się pojawić.
Tak jak nie jestem fanką takich książek (zresztą, to jedyny poradnik w tym zestawieniu, to chyba mówi samo za siebie 😉 ), to ta bardzo przypadła mi do gustu.

Alexandra Horowitz, „Nosem psa. Wycieczka do fascynującego świata psich zapachów”

Druga w tym zestawieniu książka Alexandry Horowitz, tym razem dotycząca wyłącznie psiego zmysłu węchu.
I może Ci się wydawać, że to jakieś dziwactwo, nasmarować 350 stron na temat psiego nosa… ale jak tylko zaczniesz czytać, to wpadniesz jak śliwka w kompot. Autorka opowiada niesamowite historie z niezwykle złożonego świata zapachów – ponownie, jak w „Oczami psa” powołując się na badania naukowe, ale ubarwiając te opowieści historiami z życia.
Po przeczytaniu miałam wrażenie, jakbym posiadła wiedzę tajemną, zrozumiała wielką tajemnicę i chociaż przez chwilę mogła spojrzeć na świat tak, jak widzą go moje psy. Niesamowite.

Gregory Berns, „Co myśli i czuje pies. Przygody ze zwierzęcą neuronauką”

Coś nowego w mojej biblioteczce, ale bardzo do mnie trafiła ta pozycja. Autor jest nie tylko psiarzem, ale również psychologiem zajmującym się neuronauką – czyli w skrócie tym, jaki związek ma aktywność poszczególnych struktur mózgu z tym, co dzieje się w naszych emocjach.
To samo zrobił w przypadku psów – przygotował psy do badania rezonansem magnetycznym tak, by mogły je przejść w sposób pozbawiony stresu i maksymalnie naturalny. W tej książce poczytacie nie tylko o mózgach psów, ale i dzikich zwierząt.
Super. Bardzo lubię naukowe podejście pomieszane z miłością do zwierząt.

Karey Pryor, „Najpierw wytresuj kurczaka”

Podręcznik pozytywnego wzmocnienia – tak w 3 słowach opisałabym, o czym jest ta książka. Nie jest o psach – jest właśnie o metodach uczenia za pomocą pozytywnych bodźców, o metodach, które możemy wykorzystać nie tylko do psów, ale do każdej żywej istoty.
Mam świadomość, że ta wiedza dzisiaj, w 2020 roku może wydawać się mało egzotyczna, ale w roku wydania – w 1984 – była przełomem. Królowała wtedy „metoda kija i marchewki”, a obserwacje Karen Pryor były jak powiew świeżości.
Nic tu jednak się nie zdezaktualizowało. Mimo, że najnowsza pozycja to nie jest, to polecam – warto wrócić do podstaw.

Gregory Berns, „Jak kochają nas psy. Tajemnice psiego mózgu”

Ostatnia w tym zestawieniu, ale tylko dlatego, że musiałam te książki jakoś ułożyć.
To opis tego, w jaki sposób od zera doszedł do przeprowadzenia badań funkcjonalnym rezonansem magnetycznym na mózgu swojego własnego psa, a w zasadzie suczki Callie. Znajdziesz tu historię całego tego procesu (w którym autor napotkał wiele przeszkód technicznych i prawnych), ale również opis i interpretację wyników tych badań.
Bardzo dobry duet tworzy z wcześniej wymienioną „Jak myśli i czuje pies”.

Komentarze