fbpx

Temat rzeka. Temat, który pojawia się cyklicznie na różnych psich grupach facebookowych czy w pytaniach na forach. Wreszcie – temat, który bywa mylnie interpretowany i nieprawidłowo ogarniany (wybaczcie to sformułowanie, brakuje mi polskiego określenia na „managed”). Dzisiaj o odruchach kopulacyjnych.

Czym są odruchy kopulacyjne?

W skrócie: to sytuacja, kiedy jeden pies wskakuje na drugiego psa (ale wcale niekoniecznie – obiektem może być również zabawka, noga właściciela, oparcie kanapy – w zasadzie cokolwiek), chwyta go przednimi łapami obejmując i wykonuje ruchy miednicą przypominające kopulację.

Dlaczego występują?

Zacznijmy od tego, że odruchy kopulacyjne to nie jest żadna „próba dominacji” czy oznaka, że hierarchia w Waszym domu ustawiona jest nieprawidłowo. Serio, jedno z drugim nie ma wiele wspólnego. Dlaczego jednak takie odruchy się pojawiają? Przyczyn może być kilka.

  • hormony – to jedna z nich; myślę, że nie zdziwi Was występowanie takich odruchów u samca spotykającego sukę w cieczce, prawda? Podobnie u dojrzewającego samca, zgadza się? Zazwyczaj większe zaskoczenie powoduje widok suki (często w cieczce), która takie odruchy kopulacyjne wykonuje, ale to po prostu działanie hormonów. Może być ono jednak połączone z okolicznością taką, jak…
  • nadmierne emocje – bardzo często psy „wykorzystują” odruchy kopulacyjne jako sposób na radzenie sobie ze stresem. Zachowanie to nasila produkcję neuroprzekaźników odpowiedzialnych za wzmożenie pracy układu przywspółczulnego, co ułatwia obniżenie poziomu stresu (więcej o stresie? -> webinar);
  • zbyt dużo energii – czyli również nadmiar emocji, ale jednak o innym podłożu; jeśli nie zapewniasz swojemu psu dostatecznie dużo zajęcia to nie zdziw się, jeśli przy wychodzeniu na długo oczekiwany spacer takie odruchy się pojawią;
  • zachowanie wyuczone – będziesz miał z nim do czynienia, jeśli nie będziesz odpowiednio reagował i rozwiązywał problemu swojego psa; zwierzęta używające odruchów kopulacyjnych w celu obniżenia poziomu napięcia w końcu mogą korzystać tylko z tego sposobu, aby pozbyć się stresu.

Jak na nie reagować i jak im zapobiegać?

Przede wszystkim: nie krzycz, nie bądź agresywny czy zdenerwowany. W ten sposób możesz tylko pogorszyć sprawę.

Niezależnie od sytuacji: spróbuj przerwać to zachowanie odwracając uwagę psa – np. poprzez zaproponowanie zabawki, gryzaka czy przećwiczenie kilku komend. Potem następuje moment na to, co zdarzyć się musi, czyli zastanowienie się nad przyczyną problemu.

O ile na same hormony za wiele nie podziałamy (a odruchy kopulacyjne nie są moim zdaniem samodzielnym, sensownym wskazaniem do kastracji), to z emocjami już możemy pracować. Jeśli Twój pies ma nadmiar energii warto przemyśleć Waszą codzienną rutynę – może za mało w niej angażujących go zadań? Może warto pomyśleć o zmęczeniu nie tylko psiego ciała na spacerze, ale również psiego umysłu? W tym pomogą świetnie wszelkiego rodzaju zabawy węchowe.

Jeśli przyczyną odruchów kopulacyjnych jest stres, to warto abyś zastanowił się, co możesz zrobić, aby pomóc psu sobie z nim lepiej poradzić. Może wymaga uważniejszej socjalizacji? Może potrzebuje po prostu wchodzić w daną sytuację wolniej i bardziej stopniowo, aby móc się lepiej do niej zaadaptować? Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat psiego stresu zajrzyj do webinaru o tym temacie opowiadającego.

Komentarze