Jestem zwykłym psiarzem!

Ostatnio naszła mnie pewna refleksja… co nie wejdę na jakiegoś nowego (nieznanego mi wcześniej w każdym razie, więc dla mnie nowego) bloga (z małymi wyjątkami), to wszędzie psy i właściciele ociekający zajebistością. Psy robiace niesamowite rzeczy –...

Dobrego weta ze świecą szukać…?

Owszem. Niestety owszem, doświadczenia własne, naszych Śledziowych wnucząt i znajomych to potwierdzają. Na początek – kilka (kilkanaście? ale obiecuję, nie będzie nudno! teraz się z tego śmieję, ale na bieżąco wesoło nie było…) historii z –...

Hotel przyjazny zwierzętom? Prych!

Jakieś 2 miesiące temu, po powrocie z Drzonkowa pisałam o Karczmie pod Koziorożcami w Trzebiechowie jako o miejscu wybitnie fajnym i przyjaznym psom. Po tym wyjeździe miałam wrażenie, że może coś już się w naszym pięknym kraju zmieniło… a wczoraj wróciłam z...

Jeszcze raz o dystrybutorach karm

No muszę, po prostu muszę. Nie zdzierżę, jesli się z Wami tym nie podzielę. Pisałam jakis czas temu o dystrybutorach psich karm – ściemniaczach, którzy nie mają pojęcia o tym, co sprzedają ani o tym, jak pies powinien być żywiony. Wydawało mi się, że to wszystko...

Fachowcy czy ściemniacze?

Zaznaczam od razu na sam początek: jestem upierdliwa i dociekliwa, i z tego właśnie wynika wiele historii, które mnie spotykają – jak te, o których chcę Wam dziś opowiedzieć. Dotyczyć będą one dystrybutorów i sprzedawców psich karm. Dla wyjasnienia: zawsze, gdy...